czwartek, 2 października 2014

Rekuperacja zalety

rekuperacja



We wcześniejszym wpisie pisałem o wadach, takich jak hałas. Zaletą rekuperacji w tym wypadku jest to, że mieszkając przy ruchliwej ulicy, możemy najzwyczajniej w świecie pozamykać wszystkie okna.

Chyba najważniejszy argument. Rekuperacja dostarcza do domu świeże powietrze, które nie dość, że jest ogrzewane, to jeszcze filtrowane. Po otwarciu okna na dłuższy czas, na meblach i elementach wystroju pojawiają się warstwy kurzu.

Rozwijając powyższy argument, dbamy o nasze zdrowie. Powietrze, które dostaje się do wnętrza naszego domu, jest oczyszczone z wszelkich pyłków i złogów, dbają o to wentylatory znajdujące się we wnętrzu rekuperatora. Przy otwieraniu drzwi, czy ewentualnym otwieraniu okien, powyższe pyłki dostają się do domu. Rekuperacja gwarantuje usunięcie wszelkich zanieczyszczeń, jakie dostały się do pomieszczeń.

Korzystając z rekuperatorów, możemy obniżyć wydatki na pozostałe składowe systemu grzewczego. Wiąże się to ze zmniejszeniem ilości grzejników oraz oszczędności na materiałach budowlanych, które zostały by użyte w przypadku budowy wentylacji grawitacyjnej – czyli kominów.

Usuwanie nieprzyjemnych zapachów również, jest domeną systemu, jakim jest rekuperacja. Montaż systemu gwarantuje,  usuniecie z wnętrza pomieszczeń, zapachy z tworzyw sztucznych i środków czystości, ale również przypalonego kotleta.

Rekuperacja poprawia komfort. Jeżeli okna są zamknięte, nie ma przeciągów oraz hałasu. Latem, gdy za oknem fruwają komary i inne uciążliwe owady, mamy gwarancję, że nie znajdą się w naszym mieszkaniu. Poprzez obniżenie wilgotności powietrza mamy gwarancję na to, że nie pojawią się grzyby. 

Aby dowiedzieć się więcej o rekuperatorach czy porozmawiać z doradcą, wystarczy wpisać w google "rekuperacja warszawa" i wyskoczy nam wiele firm, które zajmują się instalacją i serwisem tych urządzeń.

Wady systemów rekuperacyjnych.

Rekuperatory, wbrew pozorom, nie przyczynia się do oszczędności w przypadku kosztów ogrzewania.  Nie ma co porównywać wentylacji grawitacyjnej do mechanicznej z odzyskiem ciepła. Dlatego często dziwią mnie slogany reklamowe, mówiące o oszczędności. Oszczędność istnieje tylko i wyłącznie wtedy, gdy porównamy wentylację mechaniczną bez odzysku ciepła do systemu, jakim jest rekuperacja. Montaż również jest dosyć dużą inwestycją, o tym dalej.

Instalacja i eksploatacja systemu jest dosyć droga, szczególnie, jeśli porównamy ją do wentylacji grawitacyjnej. Koszt wynosi zazwyczaj ponad 10 tys. zł. Jednak to nie jedyne koszty. Wentylator pracujący w ramach sytemu jest napędzany przez energię elektryczną, za którą płacimy. Szacuje się, że rocznie, rachunki wzrastają o mniej więcej 160-200 zł. Raz do roku, instalację należy serwisować, co wiąże się z kosztami ponad 300 zł. Kolejnym wydatkiem jest konieczność wymiany filtrów, które kosztują około 50 zł. Nominalnie, wymiany powinno się dokonywać raz na 4 miesiące. Praktyka pokazuje, że wymiany należy dokonywać raz na dwa miesiące.

Rekuperacja obsługiwania jest przez jeden, centralny sterownik, w związku z czym nie ma możliwości podzielenia mocy systemu na poszczególne części domu. Na przykład, po przygotowaniu w kuchni ciepłych potraw, ustawimy nawiew na najwyższy poziom, aby pozbyć się wilgotnego powietrza. Jednak, z racji braku możliwości podzielenia mocy systemu, pozbędziemy się, niepotrzebnie powietrza w innych pomieszczeniach i zużyjemy na to energie elektryczną.

Jeżeli zastanowimy się nad pracą wentylatora, przyjdzie nam na myśl głośna praca wentylatora. Piszę o tym w zasadzie dla zasady, ponieważ aby usłyszeć wentylator, trzeba mieć bardzo czuły słuch. Oczywiście, jeśli rekuperator zostanie umieszczony w niewłaściwym miejscu, szum wentylatora będzie nam przeszkadzał.
(Jeśli chodzi o hałas, to rekuperacja ma pewną zaletę. Napiszę o tym, gdy będę analizował zalety systemu w następnym wpisie)

Jeżeli nie posiadamy wentylacji grawitacyjnej, rekuperacja może przysporzyć na kłopotu. Co dzieje się z wentylacją, gdy nastąpi awaria sieci energetycznej? Wentylator nie będzie pracował. W zimę, nie będzie funkcjonowała grzałka, ogrzewająca powietrze wlatujące do budynku. Wówczas, cały ciężar ogrzewania spocznie na tradycyjnych grzejnikach. O ile je posiadamy. W przypadku braku wentylacji grawitacyjnej, zostanie nam tylko otwieranie okien.

Temperatura, jaka jest dostarczana do świeżo wlatującego powietrza nie jest duża. W zimę, gdy temperatura na zewnątrz sięga np. 10 °C, nie możemy liczyć na to, że system ogrzeje nam dom do temperatury 20 °C. Wówczas ogrzanie domu spocznie na tradycyjnych grzejnikach. Analogiczna sytuacja ma miejsce latem. Jeżeli na zewnątrz temperatura wynosi 25-35 °C, wówczas właśnie taka temperaturę wpuszczamy do naszego domu. Rekuperacji nie można wyłączyć, ponieważ nie można przestać wentylować łazienki.

Za wadę można uznać również fakt, że nie można zaadoptować w blokach systemów takich jak rekuperacja. Warszawa czy inne miasta są po prostu kiepskim miejscem na uskutecznianie tego systemu. Na forach dotyczących budownictwa, pojawili się zapaleńcy, którzy chcieli system adoptować, jednak spotkali się z wieloma problemami, których rozwiązać się nie udało.

Zapraszam również na zaprzyjaźniony blog: http://energia-odnawialna-blog.waw.pl/category/rekuperatory/

Kolektory słoneczne (CD)

Wydajność ogniw fotowoltaicznych zależy w dużej mierze od warunków pogodowych, ale też od ukształtowania terenu, higieny urządzenia oraz umieszczenia kolektorów. Raz do roku, urządzenie musi zostać umyte, ponieważ kurz osadzający się na kolektorze, rozprasza promienie słoneczne. Szacuje się, że w zależności od pogody uzyskujemy z 1 m2 następujące wartości mocy:

Bezchmurne niebo
Lekkie zachmurzenie
Zamglenie
Pochmurny, zimowy dzień
1000 W
600 W
300 W
100 W


Są to oczywiście wartości orientacyjne, ponieważ jak napisałem wcześniej, wpływa na to cały szereg czynników. Instalacje solarne wypełnione są zazwyczaj płynem niezamarzającym, lub wodą. Trzeba pamiętać, że woda może być używana od późnej wiosny do jesieni. Następnie, z wiadomych względów, należy stosować płyn niezamarzający.


Systemy solarne, takie jak kolektory słoneczne świetnie sprawdzają się w ogrzewaniu podłogowym, które same w sobie jest  instalacją niskotemperaturową. Czynnik grzewczy ma zazwyczaj około 40°C. Trzeba jednak zauważyć, że w takim wypadku należy znacząco zwiększyć powierzchnię kolektorów oraz dostosować całą instalację, której poziom skomplikowania znacząco rośnie. Cena dostosowania instalacji jest niestety bardzo wysoka. Z ekonomicznego punktu widzenia, zwrot inwestycji następuje bardzo późno. Oczywiście, można się starać o dotacje. Kolektory mogą zostać częściowo sfinansowanie przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Kolektory słoneczne

Krótko mówiąc, ogniwa fotowoltaiczne, to urządzenia służące do przemiany energii, zawartej w promieniowaniu słonecznym na energię cieplną, która zostanie wykorzystana przez nas w naszym domu. Nośnikiem energii w przypadku kolektorów słonecznych jest glikol (jak w przypadku pompy ciepła gruntowe) lub powietrze.



Samo urządzenie cechuje się dużą prostotą, tak jak i zasada działania.
  1. Słońce ogrzewa nośnik energii, znajdujący się w kolektorze (tzw. Absorber), który pochłania promieniowanie słoneczne, aby później dokonać jego konwersji na energię cieplną.
  2. Absorber doprowadza do ogrzania się czynnika grzewczego, który znajduje się w kolektorze.
  3. Tak ogrzany czynnik grzewczy przepływa do zasobnika.
  4. W zasobniku, czynnik przekazuje energię cieplną wodzie użytkowej, znajdującej się w zasobniku. Następuje ochłodzenie czynnika i jego powrót do kolektora, celem ponownego nagrzania.


Kolektory słoneczne zazwyczaj montowane są na dachach domów mieszkalnych. Przede wszystkim gwarantuje to ciągłe padanie promienie słonecznych na powierzchnię kolektora. Niektórzy montują kolektory w ścianie, inni po prostu na działce. Niestety, pierwsze rozwiązanie wymaga użycia specjalnych kolektorów, natomiast aby umieścić kolektory na działce, trzeba posiadać określona powierzchnię o odpowiednim ukształtowaniu terenu. Jeżeli w sąsiedztwie występują drzewa, trudno będzie uzyskać optymalną wydajność urządzeń. Systemy solarne osiągają optymalną wydajność przede wszystkim, gdy docierają do nich promienie słoneczne o jak największym natężeniu.

Zapraszam na zaprzyjaźniony blog.

środa, 16 lipca 2014

Dofinansowanie pomp ciepła w Polsce



Pompy ciepła to kolejne urządzenia pracujące w oparciu o odnawialne źródła energii. W zachodniej Europie, dofinansowanie pomp ciepła jest normalne i bardzo powszechne. W naszym kraju, system dotowania nie jest jeszcze powszechny. Generalnie, jest kilka możliwości.

Możemy podpisać umowę z firmą ESCO. Czyli realizowanie inwestycji w tak zwanym systemie ESCO. Polega to na realizowaniu inwestycji przy pomocy firm eksperckich zajmujących się energetyką. Niebagatelną zaletą tego systemu, jest fakt, że ma on formę umowy o efekt. W tym wypadku energetyczny. Gwarantuje to nam oszczędności a w dodatku nie wymaga wkładu własnego w inwestycję. Firma ta pozwala na ubieganie się w Banku Gospodarstwa Krajowego o poręczenie w wysokości nawet 70% kredytu zawartego w banku komercyjnym na powyższą inwestycję czy nawet na wykonanie audytu energetycznego.

O dotację możemy ubiegać się od samorządu gminnego i powiatowego. Dwudziestego pierwszego grudnia 2010 roku weszła w życie nowelizacja Prawa Ochrony Środowiska, która gwarantuje osobom fizycznym otrzymywanie dofinansowania na pompy ciepła z budżetu gminy. Kwoty dofinansowań ustalane są w zależności od powiatu czy gminy. Przykładowo, gmina Kraków. Obecnie, wiele samorządów na terenie kraju prowadzi projekty pilotażowe.  Oczywiście dofinansowanie na pompy CWU można uzyskać także od WFOŚiGW, który dotuje projekty ekologiczne, a szczególnie nastawione na ekologiczną energetykę. Placówki WFOŚiGW rozsiane są w dużych miastach wojewódzkich w kraju.

Inną opcja jest jeszcze skorzystanie z funduszu finasowania Termomodernizacji i Remontów. Ustawa dotycząca tego funduszu weszła w życie w marcu 2009 roku. Przedmiotem zainteresowania beneficjentów jest tak zwana premia termomodernizacyjna. Korzystać z premii mogą osoby osoby fizyczne mające budynki mieszkalne, takie jak na przykład domy jednorodzinne. Niestety, premia pokrywa tylko 20% zaciągniętego kredytu. Aby ją otrzymać, należy przeprowadzić audyt energetyczny. O premię można wnosić w BOŚ oraz w BGK. Trzeba jednak pamiętać o kilku ograniczeniach. Kwota nie powinna być wyższa niż 16% kosztów ponoszonych na realizację inwestycji termomodernizacyjnej i przewidywanych, rocznych oszczędności kosztów energii pomnożonych dwukrotnie.





Warto jednak odnotować, że program dofinansowania na rok 2014 jest niestety  wiele uboższy niż w roku ubiegłym. Wiele województw nie dotuje w ogóle odnawialnych źródeł energii. Natomiast te, które dotują, robią to w oparciu o 25% wydatków kwalifikowanych. Jednak kwota maksymalna jaką można otrzymać, wynosi 10 tys. zł. Zupełnie inaczej dotowane są instalacje solarne. Jednak w oparciu o te same instytucje.


Po więcej informacji zapraszam tutaj.

wtorek, 15 lipca 2014

Czy warto inwestować w solary?



Czy warto inwestować w solary? Dlaczego zadajemy sobie to pytanie? Ponieważ jesteśmy zainteresowani redukcja kosztów ponoszonych na energię cieplną lub elektryczną. Jest to zależne od tego jak szybko zwróci się nasza inwestycja. Niestety w wielu przypadkach powinno się tak naprawdę zadawać pytanie, czy się w ogóle zwrócą. Jest to duża inwestycja i często nie zdajemy sobie sprawy, jak kosztowna. Moim zdaniem, trudno jednoznacznie ocenić, czy opłacalna jest inwestycja w solary. Warszawa jest miejscem, w którym bardzo często organizowane są spotkania/prelekcje mające zwiększyć świadomość społeczną, dotyczącą odnawialnych źródeł energii. Jednak mam wrażenie, że nie przynoszą pożądanych rezultatów. Ale wynikać to może również z bardzo małej stopy zwrotu inwestycji.

Koszty instalacji systemu wynoszą zazwyczaj od kilku, do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Zależy to oczywiście od tego, jakiej jakości i wydajności instalację wybierzemy. Zależy w bardzo dużym stopniu od naszych potrzeb. Czyli od wielkości domu i rodziny. Jeżeli pod jednym dachem mieszkają dwie osoby, wówczas potrzeby względem instalacji są niewielkie. Potrzeby pięcioosobowej czy sześcioosobowej rodziny są jednak znacznie większe. Przykładowo, instalacja przygotowująca ciepłą wodę użytkową dla czteroosobowej rodziny pozwala oszczędzić około 2000-3000 kWh. Przy obecnych cenach energii, zwrot inwestycji nastąpi dopiero po dziesięciu latach. Oczywiście zakładając, że średnia wielkość inwestycji wyniesie około 15 tys. zł. Liczny są nieco zmiękczane przez świadomość, że możemy ubiegać się o dofinansowanie Solary są dotowane z NFOŚiGW. Pozwalają one uzyskać zwrot w wysokości prawie 50% inwestycji.





Czy warto inwestować w ten system? Trudno jednoznacznie to określić. W krajach zachodniej Europy i USA jest bardzo popularny. Jednak tam funkcjonuje inny system dopłat. Dopłaty są praktycznie pokrywane przez dotacje dla inwestora, a nie banków. Pomimo funkcjonowania dopłat z NFOŚiGW opłacalność inwestycji wcale nie wzrasta. Coraz częściej zaczynam się przekonywać, że jest to po prostu kolejny gadżet dla osób lepiej usytuowanych. Ale najlepiej samodzielnie przeprowadzić kalkulację.

Aby dowiedzieć się więcej, wystarczy wpisać w google poniższe frazy. Odeślą nas do konkretnych firm produkujących solary:

Instalacje solarne czy kolektory słoneczne warszawa

sobota, 12 lipca 2014

Ogniwa fotowoltaiczne – różne generacje







I generacja

Są to znane wszystkim ze zdjęć, filmów dokumentalnych i artykułów ogniwa. Co ciekawe, jak na razie są one najwydajniejsze i osiągają od 15% do nawet 22% sprawności. Jednak, mają jedną, bardzo poważną wadę. Koszty produkcji są bardzo drogie. Technologia opiera się na złączach p-n produkowanych z bardzo czystego krzemu krystalicznego. Czystość musi wynosić 99,99999%. Solary te, zbudowane są z surowca formowanego w wafle o grubości mniejszej, lub przekraczającej 250 mikrometrów. Cena wynika z bardzo czasochłonnego procesu pozyskiwania czystego krzemu, oraz jego kosztami. Koszty są zawyżane również, przez bardzo mała automatyzacje produkcji. Większość elementów jest wykonywanych i montowanych przez wykwalifikowanych pracowników.



II generacja

Druga generacja paneli fotowoltaicznych jest odpowiedzią na bardzo poważny problem pierwszej generacji. Czyli zbyt wysokie koszty produkcji. Wynika to z tego, że wafle krzemowe muszą być grube (oczywiście w kontekście tych konkretnych urządzeń). Ich grubość wynosi nawet 0,25 mm. Problemem jest cena krzemu, a w zasadzie pozyskiwanie bardzo czystego krzemu – rzędu 99,99999 %. To właśnie cena jest główną bariera w procesie instalacji paneli przez zwykłych zjadaczy chleba. Jeśli dodamy do tego fakt, że produkcja ogniw odbywa się ręcznie przez wysoce wykwalifikowanych specjalistów, nie trudno zrozumieć, skąd bierze się tak wysoka cena za każdy panel. Dlatego, systemy solarne drugiej generacji, pomimo tego, że nadal oparte o złącze P-N, zbudowane są nie z krzemu, tylko z tellurku kadmu. Dzięki temu, można osiągnąć bardzo małą grubość absorbera światła, wynosząca nawet 1 mikrometr. Dzięki prostszemu procesowi produkcji, udało się znacząco obniżyć koszty produkcji. Ich wadą jest jednak niższa sprawność niż, ogniwa pierwszej generacji. Wynosi w przybliżeniu, od 8, do 16%.



III generacja

Są ciekawym rozwiązaniem, ponieważ, ich działanie opiera się na procesie sztucznej fotosyntezy. Dzięki temu osiągają sprawność rzędu 14-15%. Te ogniwa fotowoltaiczne nie posiadają złącza P-N. Prowadzone są również badania na polimerach. Generalnie, trzeba uznać, że są to ogniwa barwnikowe. Ostatnio pojawiły się również głosy, że do tego celu można wykorzystać grafen, którego masowa produkcja została opatentowana przez Polskich naukowców. Naukowcy z MIT twierdzą, że grafen zastosowany w ogniwach może zwiększyć ich wydajność dwukrotnie. Jeśli przyjmujemy, że sprawność tradycyjnych ogniw wynosi mniej niż 30%, można uznać, że zastosowane grafenu zwiększy sprawność do 50%. 

Więcej informacji: http://trigeo.pl/fotowoltaika-warszawa/